Karmienie piersią
Rodzicielstwo

Od zabawek po przenośną lodówkę czyli kompendium wiedzy o karmieniu piersią dla facetów

By
on
Lipiec 9, 2018

Piersi większości facetom kojarzą z obiektem seksualnym. Dokładnie tak, jak gdyby ta część ciała była przeznaczona tylko i wyłącznie do celów zaspokajania męskich potrzeb seksualnych. A tu zonk! piersi zaczynają boleć, podotykać można sobie jedynie swoje sutki (przecież Twoje ręce są brudne, a dzidziuś będzie może za chwilę chciał właśnie jeść). Piersi trzeba odciągać z mleka, inaczej zrobi się zator, a wtedy to Wasze usta będą robić za laktator i wierzcie mi na słowo- z shakiem białkowym to nie ma totalnie nic wspólnego. A zapomniałbym o tzw. nawale pokarmowym w trakcie którego na piersiach Waszej ukochanej będą leżały liście kapusty, żeby zniwelować ogromny ból.

Słyszycie jak Nasze ciągoty erotyczne debilnie brzmią i jak płasko? Bo kiedy spojrzymy na piersi przez pryzmat ich biologicznej funkcji oraz ilości bólu oraz wyrzeczeń to już tak kolorowo nie jest.

A prawda wygląda troszkę inaczej Panowie, kobiety nie karmią piersią bo chcą być cool, tylko chcą dać to, co najlepsze może się przytrafić Waszym maleństwom. To one znoszą cierpienie pogryzionych sutków często ugryzionych do krwi, cisną sobie piersi aż do bólu żeby pobudzić produkcję mleka (jak Wam się urodzi wcześniaczek) bo za wszelką cenę chcą karmić, stresują się tym czy dziecko się najada, czy przez swój „brak umiejętności karmienia” nie zrobią krzywdy dziecku i nie będzie ono chodzić niedożywione, obgryzają paznokcie z nerwów przed przyjazdem położnej czy waga malucha urosła. Budzą się w nocy i to nie jeden raz żeby nakarmić i uspokoić Wasze dziecko, a my w tym czasie smacznie śpimy albo delikatnie się rozbudzamy, przecież my nie karmimy… Potem dochodzą problemy z asymetrią piersi, zakupem ładnego stanika bo w zasadzie nie do końca wiadomo jaki rozmiar będzie po karmieniu, co czasami może doprowadzić do powstania kompleksów u Waszej kobiety która do tej pory miała wręcz perfekcyjne ciało.

I żebyśmy mieli jasność – nie piszę tego bo jestem taki zajebisty, ale dlatego że już to przerobiłem i wszystkie te fazy przeszedłem i również tak jak możliwe Wy byłem zazdrosny o cycki, bimbały, zderzaki, kokoski, melony i jak tam dalej je nazywacie. Teraz to po prostu piersi najukochańszej kobiety karmiące Twoje dziecko i zamiast się dąsać wspierajmy nasze Panie!

TAGI
POWIĄZANE POSTY

ZOSTAW KOMENTARZ

Paweł

Witajcie, jestem Paweł i piszę tego bloga z własnych doświadczeń oraz opisuje swoje przemyślenia dotyczące wychowania dzieci relacji z żoną oraz wszystkim co mnie kręci zawodowo i hobbystycznie. Zapraszam do czytania!