Urlop macierzyński
Rodzicielstwo

Macierzyński okiem faceta

By
on
Lipiec 22, 2018

Macierzyński to piękny pół lub całoroczny urlop-tak wielu facetów z początku patrzy na ten tzw. mega urlop wypoczynkowy dla kobiet. Nie chodzi mi o to że kobieta w tym czasie siedzi i nic nie robi, bo jest zupełnie odwrotnie- bardzo ciężko pracuje, pilnując, karmiąc i przebierając Wasze dziecko. Obserwując swoją żonę podczas urlopu macierzyńskiego/rodzicielskiego jestem w stanie wyodrębnić kilka faz, które następowały po sobie. Pierwsza faza to było poczucie ogromnej radości z bycia w domu i możliwości opieki nad maleństwem, wtedy też zachodziła największa potrzeba u mojej żony bym był z nią w domu. Niestety muszę się przyznać wtedy poległem i to nie dlatego, że nie chciałem tylko dlatego że byłem świeżo po otwarciu własnej firmy i chcąc zarobić jak najwięcej nie byłem w stanie zorganizować sobie dłuższego urlopu. Dzisiaj tego żałuje, więc nie popełniajcie mojego błędu. Wracając do tematu, wraz z upływem czasu euforia z bycia w domu z maleństwem stopniowo topniała a zastępowała ją monotonia. Wyobraźmy sobie że to my jesteśmy już pół roku z dzieckiem w domu, dodajmy do tego brak możliwości gry na konsoli, wykonania jakieś pożytecznej zawodowo pracy czy też obejrzenia ulubionego serialu na Netflixie. Zamiast tego mamy małego ulewacza (dziecko zwraca część mleka), wieczne kupy i mokre pampersy. Kiedy maluszek zaczyna raczkować i odkrywać świat dodatkowo musimy ogarnąć żeby się w nic nie uderzył czy też nie wziął do buzi niebezpiecznego przedmiotu. Dla Panów to już masa roboty do wykonania, ale dla naszych Pań to zasadniczo codzienność w zawodzie mama niemowlaka. To, co dla niej wydawać się bedzie normalne, nudne dla nas będzie orką na ugorze z którą sobie raczej świetnie nie poradzimy. To dlatego, że każdy dzień naszych partnerek przypomina poprzedni cieszą się one z wyjścia na miasto, do kina, koleżanki bardziej niż my. To są moim zdaniem powody dla których nie powinniśmy nigdy uważać że one w domu odpoczywają z dziećmi, leżąc i pachnąc na kanapie… dlatego należą się ogromne pokłony dla wszystkich matek, brawo! w Was drogie Panie siła, ale… …ale w tym czasie zapewne (a przynajmniej tak powinno być) Wasz facet ciężko pracuje żebyście nie musiały się przejmować skąd wziąć pieniądze na pampersy (tylko czy to są jeszcze 4 czy też już może 5? no jak myślisz?…nic Cię nie interesuje nasze dziecko?!). Do tego trzeba dołożyć jeszcze fakt że każdy z Nas chce spędzić jak najwięcej czasu z ukochanym maluszkiem, a uwierzcie nie zawsze mamy na to siły fizyczne mimo pracy biurowej. Nie piszę tego żeby wychwalać nas facetów jacy jesteśmy wspaniali, jak to z dzidą biegamy za jedzeniem i utrzymujemy dom. Chcę tylko przekazać, że my również nie mamy wakacji kiedy idziemy do pracy. Tak samo jak Wy ciężko pracujemy, do tego staramy się być dla Was ogromnym wsparciem w tym pięknym ale wyczerpującym czasie jakim jest macierzyński. I choć wielu z Nas, mężczyzn nie zawsze to mówi to jesteśmy Wam wdzięczni za troskę i najlepszą z możliwych opiekę nad Naszym potomkiem.

TAGI
POWIĄZANE POSTY

ZOSTAW KOMENTARZ

Paweł

Witajcie, jestem Paweł i piszę tego bloga z własnych doświadczeń oraz opisuje swoje przemyślenia dotyczące wychowania dzieci relacji z żoną oraz wszystkim co mnie kręci zawodowo i hobbystycznie. Zapraszam do czytania!